Muzyka - klik.
Nie spałam do 4.30 jak nie później... a o 7 musiałam się zwlec z łóżka i wyjść na tyle godzin. Okropieństwo.
Pada piękny śnieg x3 , bardzo mnie to cieszy, marzę teraz o całym mieście osnutym białym puchem.
Wróciłam dziś do domku po 13stej chyba.. Eh, zmęczona, zła, poddenerwowana. I dopadł mnie smętny nastrój.
Mam ochotę zasnąć i spać 3 dni. Bez przerwy. Przespać tą depresję, która mnie powoli zjada. Nie moge sobie z niczym poradzić. Jeden obowiązek goni drugi, zanim ten zdąży się wypełnić. Kiedy będę mogła odpocząć?
Jest mi smutno. Sama nie wiem do czego i za czym tęsknię.
I Arek... napisał dziś kilka słów, które i tak doprowadziły mnie do łez, wyciągnął wszystko na wierzch, każdą przykrą rzecz, ale tak chyba jest zdrowiej. Chyba dobrze się stało.
Nie wiem sama czego chcę. Czy chcę go odzyskać i zaryzykować, czy nie chcę, przede wszystkim czy powinnam.
Książka stoi w miejscu, jak się do niej teraz zabiorę to przepełnię ją niepotrzebnie własnym bólem... Chyba zły czas na pisanie. Z drugiej strony zostało mi na to tylko 7 miesięcy, czas płynie...
Święęęta Święęęta za pasem. Wreszcie. Tęsknię do nich każdego dnia. Każdego jednego.
I mam dziwne przeczucie, że coś się wydarzy, coś niesamowitego, coś przełomowego, tylko nie wiem co.
Siedzę dziś z kartką, węglem i gitarą na zmianę.
Próbuję się odbić od rzeczywistości.
Jeszcze nie potrafię.
Ale dam sobie radę.
Czekam na 22.35
Ja miałam ostatnio podobny humor i osobiście zwalam to na przemęczenie- tyle mam ciągle zajęć, tyle osób chce się ze mną spotykać, że nie mam czasu na nic... z jednej strony to dobrze, bo przynajmniej nie mam czasu rozmyślać o sobie i wymyślać sobie problemów xD ale z drugiej strony brakuje mi samotności... dni kiedy mogę pobyć sama ze sobą- lubię te dni i lubię, kiedy mogę usiąść sobie i w spokoju poczytać ;)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się kochana, już tak niewiele dni zostało! ^^