poniedziałek, 4 kwietnia 2011

In loving memory.

Rozchorowałam się na dobre. Tak bardzo, że chciałam umrzeć pierwszej nocy. Ból i duszności były nie do wytrzymania. Nie spałam, majaczyłam i widziałam trupy, które uparcie pchały się do mojego łóżka. Straszne. To co mam w głowie obraca się przeciwko mnie. Nieprzyjemne jak cholera. Dostałam antybiotyk, powoli choroba odchodzi. Cieszę się. Jak nigdy. 
Co teraz? Trochę się pozmieniało mimo, że minęło zaledwie kilka dni. Przede wszystkim moja DarkMonic stała mi się bliższa. Fakt, tacy ludzie zawsze pojawiali się w najmniej oczekiwanym momencie, a jednocześnie wtedy, kiedy najbardziej ich potrzebowałam. Cieszę się, że ją mam, że poznałam, że jest teraz jak jest - z tyloma wspaniałymi planami, z tysiącem wspólnych zainteresowań. Promyk słońca w chłodny dzień.
12 kwietnia idziemy na casting do filmu 'Miasto' . Zabieram się już tak długo do tego, cieszę się, że wreszcie mam kogoś dzięki komu zrealizuję większość planów bez omijania ich szerokim łukiem. Później [ może w następny weekend] wypad do Impresariatu póki zaproszenie od Roberta M. nadal aktualne. Choć pewnie stres mnie zje: przeżuje i strawi. 
30 kwietnia jadę na urodziny do Radka , do Poznania. Hm pozwiedzam mam nadzieję, nie miałam jeszcze okazji odwiedzać tego miasta. No i wreszcie spotkam się z Radkiem! :))
7 maja Wrocław i ... mój pierwszy wybieg. Cóż...nie mam na to słów. Nie mam pojęcia jak się w to wplątałam, dlaczego to zrobiłam, ale jedno wiem: jestem z siebie zadowolona. Potrzebuję czegoś nowego, a oprócz doświadczenia będę miała przy okazji dobrą zabawę.
Spotkam się też z Pandi moją < 3 [mam nadzieję, że i ona pobawi się w modelkę!:D] i Olą .
W czerwcu...oj w czerwcu dużo dużo będzie się działo. Przede wszystkim czerwiec jest przemega urodzinowym miesiącem. Urodziny ma Tomek, urodziny ma Monika, ja, Sergiej no i do tego impreza z Monic , wspólna, wampirza. *_* Nie mogę się doczekać! 
+ koncerty - bo muszę wspomnieć, że wybieram się na Korna, GuanoApes, Carrion, Simple Plan na Ursynalia. Mam nadzieję, że spotkam tam Katt, Pandi i resztę znajomych [ podobno część ekipy z listopadowego SP ma się zjawić! :D]
Ogólnie plany piękne. Coś może się nie udać? Chyba tylko pogoda.
A teraz...teraz czekam z niecierpliwością na weekend.



2 komentarze: