Ajajajaj. Nareszcie zebrałam się żeby choć raz pójść na casting. Sama nie wierzę , że się tam pojawiłam, wytrwałam do końca i naprawdę mam to za sobą.
Dlaczego w końcu się odważyłam? Chyba dlatego, że byłam z Monic. A może dlatego, że przychodzi czas, kiedy każde z nas ma ochotę zrobić jakiś większy krok w swoim życiu?
Jak to wyglądało?
Dzisiaj za nic w świecie nie chciało mi się wstać. Nie wiem ile razy próbowałam zwlec się z łóżka, ale powieki były jak kamienie i nie potrafiłam tak po prostu wstać i zacząć nowy dzień. Dlatego zamiast być na nogach od 7, wyczołgałam się spod ciepłej kołderki dopiero po 9.
Na 11.30 byłam umówiona z Monic , ale! i tak się spóźniła... była o 12. Od południa aż do 13.30 miałyśmy głupawkę i zajadałyśmy się u mnie słodyczami, które wcale nie pomagają na stres!
Mimo wszystko rozluźniłyśmy się przez rozmowę i jakieś planowanie co powiedzieć przed kamerą.
Wybrałyśmy się wreszcie do Muzeum Powstania Warszawskiego , gdzie ... przywitała nas niemała kolejeczka ... Tak więc od godziny 14stej do 16stej czekałyśmy aż wpuszczą nas do środka. Nie byłoby tak źle, gdyby nie fakt, że byłam na kilkunasto centymetrowych szpilkach... Przeżyłam, coby zanadto nie marudzić.
W środku wypełniłyśmy ankietę [ zdjęcia poniżej ], dostałyśmy numerek: ja 3301, Monic 3302... poczekałyśmy troszkę, bo do zdjęć i kamery proszono po 10 osób.. Wreszcie doczołgałam się do aparatu... Miły pan raczył zrobić mi zdjęcie i odesłać do kamery , gdzie o dziwo cały stres ze mnie gdzieś uleciał.
Przedstawiłam się i powiedziałam co jest moją pasją, a dalej już samo poszło.
- Dlaczego taka pasja?
- Co chcesz robić w przyszłości?
- Dlaczego pojawiłaś się na castingu do takiego filmu?
- Miałaś już doświadczenie, występowałaś przed kamerą?
Było miło. Przede wszystkim to łatwy casting, ominęło nas jakiekolwiek granie, improwizowanie, a to naprawdę dużo.
Monice rozmowa przed kamerą wyszła też dobrze, tak więc obie uśmiechnięte, zadowolone wróciłyśmy do domu.
O której? Chyba po 17... może była 17.30.
Dzień jak najbardziej udany, teraz tylko pozostaje czekać na decyzje... mamy nadzieję, że będzie pozytywna w jakimkolwiek stopniu.
A kiedy? Niestety dowiemy się dopiero w maju. Póki co, czeka mnie pokaz mody na imprezie Lady Wrocław 7 maja, w Browarze Mieszczańskim z moją Pandorcią <3
Nie mogę się doczekać.
![]() |
| Ajsz i Monic. |
![]() |
| ankieta [+Moniki] |
![]() |
| moja ankietka. |



Jestem ciekawa jestem czy się dostaniecie! Będę trzymać kciuki za Was :*
OdpowiedzUsuńNa następny casting pójdziemy we trzy! Dwie Monie i Greta :D ;***
@ bardzo bym chciała, to nie tak, że strasznie liczę na główną rolę, ale np statysta czy rola epizodyczna w tak dobrym filmie byłaby naprawdę świetną opcją :)
OdpowiedzUsuńCzekam aż będziemy mogły pójść razem !
Świetna zabawa:D
Łohoł, gwiaaazda! :D
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam na castingu i się nie wybieram. Ewentualnie popatrzeć na coś w stylu przesłuchań do Mam Talent, albo innego X-Factor.
W tej edycji przegapiłam wrocławskie przesłuchania ;x
@ tylko popatrzeć?
OdpowiedzUsuńmoże warto spróbować swoich sił?
poza tym to naprawdę fajne przeżycie i satysfakcja, że się było :D!
Ja sobie spróbuję, bo w sumie co mi szkodzi? :) Poza tym zawsze to nowe doświadczenie i na pewno świetna zabawa! :)
OdpowiedzUsuńMoje wiersze zawsze takie były... bo i ja taka jestem tylko czasem wszystko chowam w sobie za bardzo :(
;*
@ zabawa jest naprawdę świetna. :D!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że będziemy miały okazję pójść kiedyś razem na casting.
Zresztą może będzie jakiś kiedy przyjedziesz :D
*
wiersze...hm, myślę, że ułatwiają pozbycie się żalu z środka.
o. też tam byłam, kurczę ! Jakieś 200 osób przed Tobą.. :(
OdpowiedzUsuń