piątek, 15 kwietnia 2011

Przeplataniec.

Niesamowite jak szybko potrafią dojrzewać w nas emocje. Sam zalążek w jednej sekundzie dorasta i eksploduje zanim zdążymy zacząć go kontrolować.
Wczoraj 100 % złość przerodziła się w niesamowite zamartwianie. Było tak silne, że nie mogłam na niczym się skupić a łzy same cisnęły się do oczu. Całą drogę do Eli płakałam jak bóbr zastanawiając się czy w domu wszystko w porządku. 
Na szczęście tak, a ja nie miałam czym się martwić, ale okazało się, że nawet mimo tylu kłótni obawa o rodzinę jest olbrzymia. Lubię to w sobie. Czasem dobrze jest poczuć w sobie kawałek z człowieka. Nawet jeśli boli.
...
Ela z kolei wpadła na pomysł pofarbowania mnie na wiewiórę. I tak oto całe dwie tubki farby wylądowały na moich pięknie naturalnych już włosach. 
No i co się okazało? Że nie da się zrobić na nich marchewki... wyszło... no właśnie...co mi wyszło? W słońcu mienią się rudawo, w cieniu są pijaną wiśnią. A mnie się podobają. I tak za kilkanaście dni stanę się jaskrawą marcheweczką, więc teraz muszę się powoli przyzwyczajać.
...
Weekendowe plany poszły się... więc pora ustalić jakieś nowe.
W niedzielę widzę się z Michałem (nareszcie, bo nie widzieliśmy się kilka tygodni... ) 
W poniedziałek po przepustkę do CoffeeHeaven no i ustalę kiedy do pracy iiiii w sumie to z Pauliną jestem umówiona.
A jutro? Jeszcze nie wiem... 
W każdym razie cieszę się ze słońca i coraz bliżej mi do pokazu we Wrocławiu, gdzie spotkam się z moją kochaną Pandi. Tak strasznie się cieszę! < 3

4 komentarze:

  1. Ja też się cieszę kochana! :3 i nie mogę się już doczekać! I urządzimy dobie babski wieczór i będziemy gadać i oglądać anime/śmieszne filmiki do rana! ^^ ;** i upieczemy serniczek! :3

    I pójdziemy na zdjęcia- ostrzegam, zmolestuję Cię niesamowicie :D haha

    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. @ jej jej nawet nie wiesz jak bardzo mi czegoś takiego brakuje! *_*
    chcę już!
    x333

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukać siebie będę przez całe życie, kompletować w jedną, spójną całość. To nie jest zabieg jednorazowy, więc wszystko przed każdym z nas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję :)
    Nie czuję się bardziej zmęczona tym niż codziennymi zajęciami. Szukanie siebie jest dla mnie raczej podróżą w poszukiwaniu własnych granic. Sama się na nią decyduję i nikt nie ma na to wpływu. Grunt to nie stracić kontroli.

    OdpowiedzUsuń