niedziela, 17 kwietnia 2011

Taniec z wiosną.

Dzisiejszy dzień wniósł dużo słońca. Może dlatego, że faktycznie świeciło? A może dlatego, że spędziłam koło 4 godzin w miłym towarzystwie Vi i Ver? 
Bo było miło. Potrójna głupawka nie może być inna. 
Co prawda spóźniłam się konkretnie, ale chyba aż tak złe nie były ^^ 
No nie moja wina, że SKM jeździ jak jej się podoba... >.<
W każdym razie zrobiłyśmy wiosenne, kolorowe zdjęcia w Parku Skaryszewskim. 
Vi biegała za wiewiórką, która z całą pewnością czuła się osaczona i ma teraz traumę. A Ver zbierała 'wydepilowane' kwiatki magnolii. Było w sam raz. 
...
Lubię kiedy do mojego życia wkrada się promyk szczęścia. Lubię, kiedy nagle staje sie tak jakby oderwaną częścią - obcym elementem w rzeczywistości. 
Rzadko targa mną tak wiele pozytywnych emocji. Ale kiedy już mną zawładną, nic nie jest w stanie popsuć tego stanu.
Tak więc dziękuję za dziś.
...
Jutrzejsze plany [dzisiejsze] skupiają się całkowicie na Aviku, który totalnie się rozleniwił i trzeba się za niego zabrać. Swoją drogą nie widziałam się z nim kilka tygodni i warto byłoby to nadrobić. 
Mam nadzieję, że spotkanie się uda i że cokolwiek ruszy do przodu. Zobaczymy.
I coraz bliżej Lady Wrocław. Tak, wiem...powtarzam to tyle razy, ale nie mogę się doczekać. Spotkam się z Pandi i Olą. I będzie przefantastycznie. Szykuje się duża, porządna impreza. Już teraz wiem, że humor nie opuści mnie ani na chwilę.
I prawdopodobnie...zmienię miejsce zamieszkania. Tylko nie znam jeszcze szczegółów. Eh.
A teraz dobranoc...znów wstanę w południe. 
...


2 komentarze:

  1. Uwielbiam te zdjęcia i uwielbiam ich klimat! <333
    Będzie dobrze, musi być :***
    I też się nie mogę doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. @ magnoliowy, wiosenny.
    też je uwielbiam, głównie dlatego, że były robione w tak fajnej atmosferze :)
    :*!

    OdpowiedzUsuń