Wczorajszy dzień należał do tych udanych. Spędziłam fajne popołudnie, w sumie wieczór też.
Od 13 do 20 na spacerach i zdjęciach z Michałem. Fajnie. Upolowaliśmy fajne aniołki koło Targowej ! Niebieskie ! :D
Te kilometry, które zrobiłam na szpilkach niestety dały o sobie znać na Krakowskim Przedmieściu jak tylko mieliśmy już wracać.
W sumie od Wileńskiego do Alei Zielenieckiej przeszliśmy 2 km. 1km cały po Moście Poniatowskiego, na dół, na górę, i troszkę po samym moście. I później 5 km na Stare Miasto jakkolwiek mało się to wydaje. Później z kolei długi spacer po samej starówce no i powrót... I nie czuję nóg. Ale było warto. Fajnie mi się spędza z nim czas, rozmawia, na te zabawne i poważne tematy. I zaproponował mi staż. :)
Wreszcie coś pozytywnego. Zobaczymy co dalej. :)
Poluję na D7000, 3 obiektywy. Lampę i statyw już załatwiłam.
Teraz tylko jeszcze plan pierwszej wycieczki. :)!!
*
Dzisiaj 'wolna chata'. Jakoś mnie to nie cieszy. o.OPlac Zamkowy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz