Dzień zaczął się od 6 rano kiedy zadzwonił piekielny budzik. Świeciło lekko słońce, byłam niewyspana i przemarznięta. Jednak! Na 8 byłam umówiona z Monic, więc musiałam się zwlec siłą z łóżka. Udało mi się! Nawet nie spóźniłam się na tramwaj! Pojechałyśmy we dwie na rozmowę kwalifikacyjną, która okazała się jednym małym pytaniem^^
Mam nową, uroczą, młodziutką szefową, szkolenie zaczynam od jutra i wszystkie weekendy mam wolne. Cieszę się. Wreszcie jakaś zmiana. Na dodatek praca popołudniowa i z Monic. Miło.
To pierwsza z kilku zmian, jakie teraz mnie czekają. Ale wszystko w swoim czasie.
Wiosna do nas przyszła. <3 Jest idealnie.
W niedzielę...zmiana czasu i spanie godzinę krócej. Muszę szybko się przestawić.
Dasz radę :D zwłaszcza, że będziesz chodzić troszkę wcześniej spać, bo do pracy będziesz wstawać- strasznie się cieszę, że ją dostałaś! :D
OdpowiedzUsuńa wiesz, że ja tez? :D
OdpowiedzUsuń