Zastanawiało mnie dzisiaj jak teraz wygląda ocena ludzkich planów. Z góry zawsze są przekreślane, ktoś wiecznie musi podcinać skrzydła, a później całość ubiera w tzw. 'słomiany zapał'.
Można mieć dwa rodzaje planów na przyszłość: takie, które realizujemy, odhaczamy, trwa to chwilę i na tym się kończy i takie, przy których nie wolno się zatrzymywać.
Np. taka książka... Można ją napisać i na tym koniec, można ją mieć w domu dla swojej satysfakcji. Nic poza tym. Można ją też napisać i wydać. To już coś. Ale nie wydajemy książki po to, żeby na nią popatrzeć na półkach. Wydajemy ją po to, żeby osiągnąć sukces. Można także napisać ją, wydać, osiągnąć sukces w kraju, przetłumaczyć i spróbować swoich sił za granicą.
Często jednak bywa tak, że przy zdaniu: napiszę książkę - pada milion słów, które wcale nie motywują do działania, wręcz przeciwnie.
To śmieszne. Dla mnie piękne jest to, że mam o czym marzyć, że mam plany, cele, że nie skupiają się na kilku dniach wprzód, ale sięgają o wiele dalej. To da mi satysfakcję, spełnienie. Naprawdę jest mi obojętne zdanie ludzi, którzy zatrzymali się na pewnym etapie swojego życia i nie robią nic dalej, bo po co...
Prawdą jest, że mam w głowie tysiące pomysłów, których nie da się zrealizować od razu, bo każdy z nich zabrałby sporo czasu. Ale wiem, że wybiorę najważniejsze i po kolei będę próbowała realizować każdy z nich.
Życie jest krótkie, ale wystarczająco długie by próbować coś z nim zrobić.
Wreszcie uporządkowałam myśli. Będę mogła usiąść ponownie do książki. Faktem jest, że nie bardzo teraz mam na to czas, ale po 8 godzinach pracy mogę potraktować to jako relaks.
Eh... skąd ja to znam... :(
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :D
Oczywiście, że będzie. Z reguły lubię robić na złość innym ludziom i pokazywać im jak bardzo się mylą.
OdpowiedzUsuńI bardzo dobrze! :D
OdpowiedzUsuńI o to właśnie chodzi. :) Nie zrażaj się krytyką- ludzie to żałosny gatunek. Zawsze będą zniżać innych do parteru.
OdpowiedzUsuń@ Fakt, człowiek jest zbyt mały;)
OdpowiedzUsuń