Czasem zastanawiam się, jaki sens mają wspomnienia... ?!
Czy warto zaprzątać sobie głowę kolejnymi partiami bólu - myśląc o tym co było, a co chciałoby się choć na chwilę zatrzymać jeszcze przy sobie...
Czasem kocham zatapiać się we wspomnieniach... to boli- tak-wiem... ale ten stan pozwala mi kochać, czuć, wierzyć na nowo... nadzieja jest moją jedyną przyjaciółką która rozumie co kryje moja dusza... a inną, równie ważną dla mnie istotką, jest ta na zdjęciu;)
kiedy poznałam Zuzie na nowo nauczyłam się śmiać, cieszyć z prostych rzeczy... mimo, że nie znamy się od urodzenia to wiele nas łączy... potrafimy się zrozumieć, pomóc sobie nawzajem, czasem po prostu skrytykować, ale z głębi serca... nie pozwoliła mi nawet przez chwilę pozostać smutną... potrafiła wyleczyć mnie z każdego doła...pocieszyć, rozśmieszyć niekiedy do łez... dziękuję, że jesteś...wtedy kiedy Cię potrzebuję i wtedy kiedy nie musisz być... że jesteś taka jaka jesteś i że się nie zmieniasz... że jesteś wesoła, że masz dla mnie czas i cierpliwość... i że pomimo tego że czasem jestem jaka jestem potrafisz mnie zaakceptować;* dziękuję...
piątek, 6 lipca 2007
By my side.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz