piątek, 13 lipca 2007

Gdzie jestem?

 ...mgła... jej cichutki szept przyprawia mnie o dreszcze... wiem, że tak naprawdę to Ty szepczesz... tak czule... jakbyś nucił piosenkę napisaną specjalnie dla mnie... * -kochanie dlaczego milczysz? -bo ja już Cię nie widzę... -kiedy znikam... czy i teraz potrafisz mnie odnaleźć? -Ciebie nie ma... -mimo iż odeszłam nadal żyję w Twoim sercu... i to nieprawda, że TAM już nie ma niczego... jest możliwość żalu... żalu nad tym co się skończyło... zbyt nagle urwany proces... coś się skończyło zanim następne zaczęło... ale tak już musi być... nic nie zrozumiałeś? widocznie jeszcze do tego nie dorosłeś... wir wollten nur reden...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz