Czasem życie staje się męką... wtedy kładę się na trawie i marzę... marzę, że pewnego dnia po prostu się obudzę...
I'm not perfect...
Nie jestem i nie chcę...!! Góry... znów wspominam... tam byłam wolna... naprawdę wolna... czułam smak życia, a teraz tu na dole, znów zaczynam wątpić w jego piękno...
Życie upokarza... bardzo (!) Czasem mam po prostu tego dość, ale wtedy zdaję sobie sprawę, że jest na tym durnym świecie kilka osób, którym jeszcze na mnie zależy... i jakoś mi przechodzi...
Mam przyjaciół i rodzinę... to mi w zupełności wystarczy... jestem jaka jestem i zmieniać się nie chcę... coś się komuś nie podoba to mówi się trudno... wygram to życie bo nie zaczynałam gry ze spuszczoną głową i nie mam zamiaru jej opuszczać!!
Wygram bo inni w to wierzą, bo JA w to wierzę!! Było kilka osób, które były dla mnie całym światem, było ale już nie ma, odeszli? daleko tam skąd się już nie wraca...
tak... kilka tam odeszło, ale kilka tu jest...daleko ode mnie, bo chcieli odejść, a ja ich nie trzymałam... forever yours... forever alone... forever I!!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz