I nie chodzi mi o wojnę
nie to że bucha ogień a ty spisz spokojnienie to że nie rusza cię deszcz gumowych kul
ni spacer drogą pośród minowych pól
a ja żyję bo tak mi kazali...
i co?
Mam może parę ciężkich chwil, ale się nie poddaję
dlaczego?
Bo mam parę spraw do załatwienia i rachunek do uregulowania
a może to dług?
Dług wdzięczności ?
Mozliwe
a teraz chce mi się płakać, bo podejrzewam, że źle to się skończy...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz