środa, 28 listopada 2007

Nie tak, proszę nie tak...

 I nie chodzi mi o wojnę

nie to że bucha ogień a ty spisz spokojnie
nie to że nie rusza cię deszcz gumowych kul
ni spacer drogą pośród minowych pól

a ja żyję bo tak mi kazali...
i co?
Mam może parę ciężkich chwil, ale się nie poddaję
dlaczego?
Bo mam parę spraw do załatwienia i rachunek do uregulowania
a może to dług?
Dług wdzięczności ?
Mozliwe
a teraz chce mi się płakać, bo podejrzewam, że źle to się skończy...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz