Śpisz pięknie tak,
po kątach cisza gra szkoda słów,reszte dopowie księżyc,
śpisz staram się,
oddyczać szeptem,
pościel jeszcze pachnie
ogniem naszych ciał.....
...
kiedyś znajdę dla nas dom, z wielkim oknem na świat...
znowu zaczniesz ufać mi, nie pozwole Ci się bać...
Kiedyś wszystkie czarne dni obrócimy w dobry żart...
A teraz? Teraz odchodzę. Nie ma Ciebie, nie ma mnie. Nie ma nas.
Nie ma już nic.
To nie ja lecz Ty ranisz...
Chciałam kochać, Ty tez...
więc do cholery gdzie jesteś?
Teraz w myslach został mi pocałunek... masz racje, był niewinny, ale od Ciebie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz