I ciągle wszystko się zmienia.
Jak mam za tym nadążyć? Nie wiem już sama jak z tym wyjazdem...może to i dobrze?! -.-
I teraz takie paraliżujące uczucie nieszczęśliwej miłości... co się ze mną dzieje?
Nie potrafię się skupić na zajęciach, nie potrafię racjonalnie myśleć.
To się skończy 24 grudnia... nie...może 25... nie potrafię zepsuć mu świąt. Aż tak zła nie jestem...
Jak mam za tym nadążyć? Nie wiem już sama jak z tym wyjazdem...może to i dobrze?! -.-
I teraz takie paraliżujące uczucie nieszczęśliwej miłości... co się ze mną dzieje?
Nie potrafię się skupić na zajęciach, nie potrafię racjonalnie myśleć.
To się skończy 24 grudnia... nie...może 25... nie potrafię zepsuć mu świąt. Aż tak zła nie jestem...
KRYSTIAN 2007-11-29
OdpowiedzUsuńJAKIEGO WYJAZDU?GDZIE?DO KOGO?Z TYM STANEM WŁASNYM TO NIE RAZ I TO MAM ;// PZDR
Ashie 2007-11-29
OdpowiedzUsuńNom;/ u mnie teżciąglezmiankipaXX
KRYSTIAN 2007-11-29
OdpowiedzUsuńNIE NO-CZYTAŁEM DOSĆ-JAK ZWYKLE-ALEJAKOŚ TEN TYDZ...POPRZEDNI TEŻ WOW...I TRUDNO NA CZYMKOLWIEK SIĘ SKUPIĆ ;// TRZYMANKO
gocha05 2007-12-01
OdpowiedzUsuńCzasem cięzko jest nad wyrobić... nadążyć za życiem... i nad zmianami w nim. pozdrawiam
KRYSTIAN 2007-12-02
OdpowiedzUsuńTAK TO JEST.... =] PLIS DOKOŃCZ-POD SIEBIE-"KIDY W JASNĄ,SPOKOJNĄ,CICHĄ NOC...SPOGLĄDAM NA NIEBO PEŁNE GWIAZD...I MYŚLE...*" MAZLTOW
@ Krystian...
OdpowiedzUsuńzapomniałam wtedy Ci to napisać...
''czy to wszystko ma sens, czy Bóg tak wyobrażał sobie nas?''