...cisza...ale dlaczego??
...cisza...już dla niej-cisza dla niego!
Łzy...ale czemu??
Łzy...już tak dla niej
Łzy...tylko jemu!!
Droga, ale dokąd??
Czyżby bez celu??
Najprostsza odpowiedź:
-Skończyło tak wielu-
A teraz już tylko jedno pytanie!
Czy warto jest odejść by rozwiać wahanie???
...wiem, że słowa takiej osoby jak ja tutaj nic nie wskórają, ale będę próbować!!
mówisz, że samotność, cierpienie pozbawiają Cię sił...
rozumiem:((
ale to Ty kierujesz swoim życiem...
jeśli Ciebie nie będzie-ja także zniknę...
za wiele dla mnie znaczysz, żebyś mogła teraz tak po prostu odejść...!!
zbyt wiele niedokończonych spraw... zbyt wiele miłości ...
N. proszę!!! Wiem, że jest Ci bardzo ciężko, ale wstrzymaj się od tej decyzji...
POTEM BĘDZIE TYLKO WIELKIE NIC!! I TA STRASZNA PUSTKA!!
Jestem za daleko-teraz nic nie poradzę-to Ty zadecydujesz...
Ale wiedz, że cieszę się, że Cię poznałam...
Że mogłam zwierzyć Ci się ze wszystkiego...Że zawsze mnie rozumiałaś... i jako jedyna nie odtrąciłaś...:((
Za to pragnę podziękować, ale pamiętaj, że ja zawsze będę na Ciebie czekać i myślę, że i Ty wstaniesz jutro tak jak słońce...
Nawet nie będę wiedziała czy żyjesz... nikt mi o tym nie powie...
Jesteś aniołem-bo przygarnęłaś mój smutek... Bo przygarnęłaś mnie...
...cisza...już dla niej-cisza dla niego!
Łzy...ale czemu??
Łzy...już tak dla niej
Łzy...tylko jemu!!
Droga, ale dokąd??
Czyżby bez celu??
Najprostsza odpowiedź:
-Skończyło tak wielu-
A teraz już tylko jedno pytanie!
Czy warto jest odejść by rozwiać wahanie???
...wiem, że słowa takiej osoby jak ja tutaj nic nie wskórają, ale będę próbować!!
mówisz, że samotność, cierpienie pozbawiają Cię sił...
rozumiem:((
ale to Ty kierujesz swoim życiem...
jeśli Ciebie nie będzie-ja także zniknę...
za wiele dla mnie znaczysz, żebyś mogła teraz tak po prostu odejść...!!
zbyt wiele niedokończonych spraw... zbyt wiele miłości ...
N. proszę!!! Wiem, że jest Ci bardzo ciężko, ale wstrzymaj się od tej decyzji...
POTEM BĘDZIE TYLKO WIELKIE NIC!! I TA STRASZNA PUSTKA!!
Jestem za daleko-teraz nic nie poradzę-to Ty zadecydujesz...
Ale wiedz, że cieszę się, że Cię poznałam...
Że mogłam zwierzyć Ci się ze wszystkiego...Że zawsze mnie rozumiałaś... i jako jedyna nie odtrąciłaś...:((
Za to pragnę podziękować, ale pamiętaj, że ja zawsze będę na Ciebie czekać i myślę, że i Ty wstaniesz jutro tak jak słońce...
Nawet nie będę wiedziała czy żyjesz... nikt mi o tym nie powie...
Jesteś aniołem-bo przygarnęłaś mój smutek... Bo przygarnęłaś mnie...
wiem, że możesz to zrobić…ufam, że tak nie będzie
NIE ZAPOMNĘ O TOBIE- CHCĘ TYLKO BYŚ TO WIEDZIAŁA!!!
NIE ZAPOMNĘ O TOBIE- CHCĘ TYLKO BYŚ TO WIEDZIAŁA!!!

hey bardzo fajny blog...podoba mi sie ;-) jesli znajdziesz chwilke mozesz poczytac moje bazgroły...hehe...trzymaj sie cieplutko pozdrawiam z gór
OdpowiedzUsuńhmmm na górze ladny liryk...czy chodzi tu o smierc... zawsze chodzi o smier ... smierc... cel ludzkieo zycia.. bo do niej mimowolnie dązymy...pozdr
OdpowiedzUsuńNie chce tego,ale dla mnie to jedyne wyjście. By pozbyć się tego ciężaru w sercu...Dziękuję Ci,że chcesz żebym żyła... Że jesteś przy mnie gdy mi ciężko.Czy to zrobie? Nie wiem...Nie mam pojęcia do czego jestem zdolna...Obiecuje jedno...Tylko dla Ciebie.Nie dzisiaj...:* dziękuję
OdpowiedzUsuńno nic słonce, ale o co chodzi, bo ja jak zwykle nie wtajemniczona, jesli chodzi o natalie... no baaa życie nie?
OdpowiedzUsuńszczerze to podoba mi sie twój blog jest fajny i w ogóle zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńnie mam pojęcia, nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie wiem, coraz częsciej odczuwam że jej nie znam! trace kontak nawiasem mówiąc
OdpowiedzUsuńNie wiem skarbie, nie wiem!!
OdpowiedzUsuńPięknie, czarno...
OdpowiedzUsuńJa nie mogę zrozumieć... Uciekać w śmierć od problemów... Życie tak wielkim darem jest... Nikt nie myśli o umierających dzieciach, którym nawet nie było dane odkryć piękna tego świata... O innych ciężko chorych, którzy walczą z nieuleczalną nieraz chorobą bo chcą żyć... A co jeśli po śmierci wcale nie jest lepiej??? Jeżeli jest tylko pustka i zimno???
OdpowiedzUsuńfajny wiersz ! pozdrówko .
OdpowiedzUsuńTylko łza...łza...łza... Dlaczego wy-młodzi, tracicie młodość na łzy?? Uwierzcie mi, to niej jest sposób na załatwianie problemów! ja taka byłam, wiem jak to jest jak człowiek się potknie, nie potrafi wstać, na dodatek ludzie po nim deptają a błoto wlewa sie do ust. Koszmar, ale po prostu trzeba głośno krzyknąć o pomoc! Do najbliżeszj osoby!
OdpowiedzUsuń......milczenie jest złotem, uwielbiam czytać twoje notki....nic więcej nie przychodzi mi do mojej głupiej główki, to co myślę, nie potrafię wyrazić słowami...PoZdRaWiAm!!!
OdpowiedzUsuńMoje słowa nic nie znaczą... Moje życie nic nie znaczy a jednak żyje. I postaram sie długo jeszcze żyć:) Chociażby dla Ciebie:* dziękuję Ci:*
OdpowiedzUsuńnajgorsze to uciekac od tego wszystkiego...zycia problemow moze czasem warto walczyc...znalezc ta mala iskierke nadziei w swoim zyciu...walcz i nie poddawaj sie...kiedys bedzie dobrze....musi byc...
OdpowiedzUsuńCisza czasem pomaga a czasem zabija. Lepiej wyjasnić, nie odchodzic, nie wahać sie. Tylko probować przezwycięzac to co bolesne. Pozdrowka
OdpowiedzUsuńcześć ! pali się ta świeczka i pali ! pozdrówko
OdpowiedzUsuń