sobota, 23 grudnia 2006

Zima, święta i samotność.


...czas świąt... tak... istotnie piękne, rodzinne świeta... ale ja tym razem nie będę pisała o radości... 
...chcę was skłonić do pewnych refleksji... 
wyobraźcie sobie: 
jest dom...duzy ciepły i sześć osób w rodzinie: mama, tata, dwójka dzieci, babcia i dziadek...
świeta tutaj to prawdziwe szczęście: masa prezentów, usmiechu i... miłości...
ale teraz pomyślcie jeszcze: jest budynek...duży ale chłodny... i setka dzieci w pokojach... tak!! zgadza sie-to dom dziecka!! i biedne, samotne, małe istotki które nie pragna prezentów ale pocałunków i miłości...zwykłego potargania włosów i uśmiechu tak specjalnie w ich kierunku... czy to wiele?? naprawde wiele?? ale one nie mogą tego mieć... poprostu nie mogą:((
i trzeci ...ale już nie budynek, trudno to nawet nazwac schronem... tekturowe duże pudło, sroga zima i jeden człowiek bądź kilkuosobowa rodzina znarznięta prawie na śmierć pod mostem bo tam najcieplej... żadnych prezentów...żadnego uśmiechu...nawet wspomnienia o świętach..
i to na tyle...
CZYM ONI SIE OD NAS RÓŻNIĄ...??

8 komentarzy:

  1. Sasuke 2006-12-2313 marca 2011 17:58

    Od lat dziecinnych zawsze byłem
    Inny niż wszyscy – i patrzyłem
    Nie tam, gdzie wszyscy – miałem swoje zdanie
    Ale w święta odżywam, chociaż wiem o tych wszystkich dzieciach i nie tylko.
    A nawet byłem na akcji PCK która pomaga takim ludziom, ale nie moge pomóż wszystkim...ale też sie staram :)
    Trzymajcie sie ciepło :) :)
    Mocne Pozdrowienia... i oczywiście buziaczki :* :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  2. satanist 2006-12-2313 marca 2011 17:58

    Kochana moja...wszystko się ułoży:) Będzie naprawde dobrze:) Ja znam takie dzieci...Każdy uśmiech jednego dziecka sprawia,że moje życie staje się piękniejsze...A każda łza przybija kolejny gwóźdź do mojej trumny...Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje, ale zwykły człowiek, mający rodzinę nie przejmuje się innymi, chociaż ten czas jest dla niego ważny i czy przeżywa go godnie, wiedząc, że mógłby pomóc, podając komuś pomocną dłoń?Nie. Popełnia większy grzech, o ile wierzy w Boga.Ja nie lubię świąt wśród mojej rodziny, nie czuję zadnej atmosfery, ciepła, rodziny, Nic.Nie potrafię uwierzyć w Boga.Nie chodzę do kościoła.Ale czy to mnie zwalnia z pomocy innym?Nie.I nikogo nie zwalnia, i co?Pozdrawiam.:*:*:*:*:*:*:*.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem dlaczego swieta jakos dla mnie stracily blaska co do refleksi to jest ich masa i tylko jedna mysl jesdno slowo : dlaczego???

    OdpowiedzUsuń
  5. czarny aniołek 2006-12-2513 marca 2011 17:59

    eh dziekuję Ci za życzenia, eh i na wzajem. eh wcale nie jestem taka jak napisałaś w komencie, bo potrafie być wredna.. :) ale dziekuję za miłe słowa, 3maj się i wesołych swiąt :*

    OdpowiedzUsuń
  6. czarny aniołek 2006-12-2513 marca 2011 18:00

    eh, może i nie jestem wredna ale i miła też nie! :) ale co tam :) eh :*
    hehe, ale co tam :) eh zawsze mozna się zmienić :) 3m się a co u Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  7. czarny aniołek 2006-12-2513 marca 2011 18:00

    szczerze to nie lubie gadać przez komenty, dlatego daje moj nr gg: 2079397. jak chcesz to zagadaj, a co do komenta to natalka mi obiecała że się nie zabije :) a Ty też musisz żyć!! bo po co taką fajną osóbke zabijać ? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. KRYSTIAN 2006-12-2513 marca 2011 18:00

    WŁAŚNIE ;// ZAPRASZAM DO TĘSKNEJ NOTY

    OdpowiedzUsuń