poniedziałek, 4 grudnia 2006

Na skróty do piekła.


...przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale tak mi źle...
przyjaciele mnie opuścili... miłości jak na razie wciąż nie mam...
nie mam nikogo, kogo mogłabym przytulić... a tak bardzo chciałabym poczuć się kochana... i móc kochać...
chciałabym wtulić się w ramiona kogoś, kogo tez mogłabym obdarzyć uczuciem... a potrafie kochać...
ale wszyscy odeszli... ja też chcę odejść..., ale jednak coś mnie tu trzyma...
dziękuję mojemu koledze.( Piotrkowi) , że był przy mnie, kiedy było mi tak źle...

4 komentarze:

  1. no fajnie było:D....lubie "pocieszac" :PP

    OdpowiedzUsuń
  2. FBA 2006-12-0613 marca 2011 17:22

    cześć ! tak jest z przyjaciółmi . pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  3. patrycja 2006-12-0613 marca 2011 17:22

    weż udział w konkursie na super bloga www.woxn.blog.interia.pl powiedz o mnie swoim kumpelom

    OdpowiedzUsuń
  4. ;(((- ja się tak często czuje, przyjaciółka?Nie zawsze moge jej powiedzieć, co tak naprawde czuje, przyjaciel?Dlleko; nie wiem kiedy sie z nim zobacze;((- pozdrawwwiam....:*:*!xD.

    OdpowiedzUsuń