Obojętność i milczenie to przewodnie myśli mojej dzisiejszej notki.
W okół nas jest tulu ludzi ale jakby kogoś potrzebować .. nagle pustki.
Cisza i samotność.
Każdy chce wykrzyczeć to co boli lecz boi się, że spotka się z obojętnością, niezrozumieniem, odrzuceniem.
(...)że każdy ma tutaj swoje zdanie- Ty masz swoje słowo- rozczarowanie...(...)tylko kogo to obchodzi?

Jak czytam Twojego blogaska to wydajesz się fają osóbką :)) Pozdro :))
OdpowiedzUsuń2006-11-28
OdpowiedzUsuńno hej, masz wielką racje, uważam podobnie jak ty; Ja tes niestety nie moge podzielić się ze swoim bólem, ani porażkami...PoZdR.!
nO Hej, uważam podobnie jak ty i zgadzam sie z twoimi słowami, ja niesety tes nie moge podzielić sie z nikim ze swoim bólem; ani porażką....
OdpowiedzUsuńwiraj ! obojętność i nilczenie to dla tych co idą w cień , pozdrawiam i zapr.
OdpowiedzUsuńObojętność się szerzy w naszym kraju i to bardzo, mnie to przeraża... A to, że ludzie stają się zgorzkniali i zobojętniali i coraz bardziej oddalają się od siebie, to głównie zasługa naszych kochanych mediów, którym z takim zapamiętaniem się oddajemy.... I jest w tym także winna nas samych... Tracimy umiejętność konwersacji, wolimy samotność od towarzystwa... Problemy zamykamy w sobie... I nawet nie próbujemy się nimi dzielić... Lekceważymy się nawzajem, zakładamy "maski" twardzieli, a po kątach płaczemy po utraconych miłościach itp...
OdpowiedzUsuńA milczenie podobno jest złotem... Lecz samo złoto szczęścia nie daje...
I jeszcze co do tego dzielenia się smutkami swymi. Marudzicie że nie macie komu ich zawierzać... Chyba po to zakładacie te blogi, aby dzielić się nimi z nami??? Czy się mylę???
OdpowiedzUsuńWcale tego nie neguje, że te blogi zastąpią przyjaciela w rzeczywistym świecie... Tego się nie da zastąpić... Ale myślę, że wiele osób, które je piszą, robią to w tym celu, a i powierników znaleźć tu też można... Skoro nie umiemy szukać przyjaciół w rzeczywistym świecie, szukamy ich tutaj... Mi kiedyś pomógł wirtualny "przyjaciel"... Ech... Później spotkanie w realu... To była przygoda...
OdpowiedzUsuńObojętność jest straszna. Pamiętam mój pobyt w szpitalu. Pamiętam te razy jakie spadały na mnie tylko za to że jestem chora. "Ty wariatko, żryj ty pieprzona wariatko". Samotność? Jestem samotna:-(
OdpowiedzUsuńTo, czego nie zniosę, to obojętność. Wszystko inne - choćbym nie wiem, jak bardzo mnie nadwyręzyło, jakoś przeżyję. Tylko ta obojetność... Rani najgorzzej, prawda? Staram się nie być obojetną, mieć w stosunku do innych jakieś ukierunkowane uczucia... I tego samego żądam od innych. Szkoda, że nieczęsto to dostaję...
OdpowiedzUsuńJa mam wielu przyjaciół, ale nie wiem, czy pomogliby mi, gdyby chodziło o coś ważnego... ale jestem raczej pesymistką. Zapraszam na www.i-was-angel.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńHMMM,,,,WOLNA WOLA =]
OdpowiedzUsuńA EROTYK PROSTY TO I WIERSZ I PIOSENKA! ;] PZDR
hmmm moge rzec tylko tyle... jeden za wszystkich wszyscy za.... samych siebie!! tak jest w zyciu 3m sie
OdpowiedzUsuńzycie jest piekne:) zapraszam na mojego bloga: http://samotna17myszka.blog.interia.pl/
OdpowiedzUsuńA dziękuję bardzo za miłe słowa. Byłam już kiedyś u Ciebie... Te skrzydełka chcem sobie wytatuować na plecach - co o tym myślisz?? To już tylko kwestia jednego miesiąca i pieniędzy, które muszę na tą przyjemność (?) sobie nazbierać... Pozdrawiam i dziękuję za odwiedzinki :*
OdpowiedzUsuńWitam. to prawda że coraz więcej ludzi zatraca się w obojętności do całego świata, do innych ludzi. Niestety i ja ostatnio uciekam od ludzi, wieć może przez to nie zauwazam czy ktos moglby mnie potrzebowac i wydaje mi sie ze nnikogo takiego nie mam. Na ogół staram sie nie być obojętna wobec nikogo, gdyż prawie każdy człowiek ma duzę znaczeni, piszę prawie gdyż w stosunku do pewniej osoby tak bardzo chciałabym poczuć obojętność, a niestety nadal każdego dnia walczę to z nienawiścia to z miłościa, a tak bardzo pragne obojętności. Czasem obojętność jest wybawieniem, nie zawsze jest zła.
OdpowiedzUsuńHmm... ja też mam chrapke na język - ale jeszcze pamiętam ból z nad ust... Ale co ma być to będzie :P Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńnigdy sami, a jednak samotni... nie często zdarza się, że spotykamy kogoś kto nas rozumie... a jednak się zdarza... :) nie należy zamykać się w swoim wnętrzu. to szkodzi duszy... starzeje się ona, a my wraz z nią...
OdpowiedzUsuń