a klątwa rodzi się w Tobie kiedy zamykasz oczy napawając się gniewem.
Płynie z krwią do Twojego serca...
zywi się Twoim wahaniem...
Opanowuje Twoje zmysły krok po kroku...
Czas świąt upływa...
kolejny raz...
kolejne krótkie, niezrozumiane refleksje.
Było i minie kolejne.
Jak co roku, ten sam zastawiony stół, piękna choinka i tysiąc migotających światełek...
nowa mała duszyczka w domu...









