A ja gadam, gadam, słowa zapodaję tu
Padam, padam u stóp majestatu
Tadam, tadam, czy ty słyszysz ten beat
Tak ja gadam, gadam, gadam, choć ty mówisz że to kit
Padam, padam u stóp majestatu
Władam, władam, słowami tak jak władał Daniel
Tak ja padam, napadam na Babilon swoim gadaniem
I jeszcze jedno - ja nie życzę ci źle,
Więc odrzućmy te swary tak jak ciuchy stare
Każdy swoją drogą, ale na jednej scenie
Bo reggae to łączenie, a nie dzielenie
Za dużo krytyki daje kiepskie wyniki
A krytykanctwo i żółć to złe nawyki
Skupmy się lepiej bracie tutaj na graniu muzyki
Niech przepadną szepty, przekleństwa i krzyki






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz