Byłam na 3 dniowej wycieczce w górach... byłam w Piwnicznej, Krynicy, Muszynie i Popradzie na Słowacji...
szkoda tylko, że te dni już minęły... tak jakoś za szybko...
tęsknię za górami... one są takie dziewicze, ciche i wolne...
tęsknię za tym czystym powietrzem, za śpiewem ptaków za wolnością...
to chyba jedyne miejsce na świecie gdzie mogę się wyciszyć do tego stopnia...
tęsknię do tych cudnych ośnieżonych Tatr...
tam czułam się taka wolna, samodzielna, niezależna...
stałam ponad ludźmi, ponad światem...
szkoda tylko, że te dni już minęły... tak jakoś za szybko...
tęsknię za górami... one są takie dziewicze, ciche i wolne...
tęsknię za tym czystym powietrzem, za śpiewem ptaków za wolnością...
to chyba jedyne miejsce na świecie gdzie mogę się wyciszyć do tego stopnia...
tęsknię do tych cudnych ośnieżonych Tatr...
tam czułam się taka wolna, samodzielna, niezależna...
stałam ponad ludźmi, ponad światem...



