sobota, 15 września 2007

Biały Anioł.

 1.Na krańcu świata chcę słyszeć Ciebie

Niech wiatr przyniesie Twój głos, Twój lęk
Zranione serce milczenia ostrzem
Wciąż wierzy w miłość, szuka szczęścia

Ref.
Na białych skrzydłach uciec stąd
Anioł wie, gdzie jest mój Dom
A śmiech roztopi w sercu szkło
Dosyć płaczu

2.Jak sen wraca myśl
Przeszłość ta jest pułapką szarych dni
Wykrzyczeć chcę nie tak masz żyć
Nie musisz grać wystarczy być
Otwórz oczy, jestem tu
Blisko tak, nie trzeba słów
Wciąż wierzę w miłość, szukam ciepła




czwartek, 13 września 2007

Czemu mnie ranisz?

 Cierpienie...

a czym ono jest?
Dla Ciebie...?
Ty widzisz i odczuwasz tylko swoje własne...
Nie widzisz łez, które ktoś wylewa...
Nie widzisz smutnych oczu, którym zabrakło już blasku...
Nie nazywasz siebie egoistą... raczej chłodnym człowiekiem
Nie widzisz własnego odbicia bo powoli znikasz...

Już nic nie znaczysz...



w moich oczach straciłeś całego siebie...


środa, 12 września 2007

Chcesz to rozumiesz

 Mówisz, że jesteś boską istotą

Obdarzasz wszystkich miłością złotą
Nie zauważasz, że idąc tą drogą
Kochasz wszystkich - nie kochasz nikogo ...

Pozwól powiedzieć, zanim odpowiesz
Choć brak poezji w tym moim słowie
Zrozum, że czasem trzeba coś dać
By poznać dobro i jego smak

PRÓBUJ ZROZUMIEĆ
WIEM, ŻE TO UMIESZ
PRÓBUJ ZROZUMIEĆ
CHCESZ TO ROZUMIESZ ...

Spójrz na siebie, co się z Tobą dzieje
Pozorny spokój czasu złodziejem
Gdzieś zagubiłeś coś o czym nie wiesz
Poszukaj siebie w sobie nie w niebie ...

PRÓBUJ ZROZUMIEĆ ...



wtorek, 11 września 2007

Dreamer

 No i co ja mam powiedzieć?

Że Cię kocham? To zabrzmi śmiesznie, nawet o tym nie wiesz...
a ja tak bardzo, tak bardzo boję się Twoich słów...
słów, które zranią, odtrącą...
boję się oczu, które spojrzą z pogardą... boję się znowu stanąć oko w oko z prawdą...
z tym zimnym uczuciem samotności, jakim mnie obdarzysz...
po tych słowach już nic nie będzie takie samo...
nic...już nigdy...
ja i Ty...zobaczymy świat w zupełnie innym kolorze...
czy się boję ? pytasz o to tak, jakbys nie wiedział...
Kocham...
czy tak trudno to powiedzieć?
Chyba jednak nie dorosłam jeszcze do uczucia, zatem dlaczego mnie tak boli?
Kocham, nie boję się o tym mysleć...
lecz boję myslami podzielić...
Kochaj mnie-tak mocno jak jeszcze dotąd nie kochał nikt...
Czuję zapach Twoich perfum, taki delikatny jakgdyby wiatr część z nich zabrał ze sobą...
Widzę ogniki w Twoich oczach...
czuje ciepło Twoich dłoni...
Chodź! dogonimy nasze marzenia-jeszcze nie jest za późno!
Pobiegnijmy razem, okręt dopłynie do celu kiedy będzie miał dwóch sterników...
Ah szkoda, że nie wiesz jak bardzo Cię kocham, szkoda, że pocałunkiem nie mogę Ci tego wykrzyczeć...



poniedziałek, 10 września 2007

W pamięci.

 Nie bój się... Ci co kochali, nie odeszli...

Nie bój się... Ci których znałeś pozostali z Tobą...

zapytasz mnie dlaczego tak boli...
-nie wiem... tego nie umiem Ci powiedzieć

Mnie także boli gdy spojrzę w niebo i nie zobaczę w jego odbiciu tych kochanych, bliskich mi twarzy...

odeszli?
czasem o nich myslę... o tych wszystkich, których tak kochałam...

kochałam? nadal kocham...
we wspomnieniach, w moim sercu...
W MEJ PAMIĘCI...

ONI NA ZAWSZE ŻYĆ BĘDĄ WE MNIE...!!!!!





Śmierć jest końcem życia...