piątek, 30 marca 2012

Wiosna.

Pierwsze prawdziwie wiosenne promienie słońca były dla mnie jak zbawienie. Zwiastowały nowe, lepsze dni, na które czekałam całą zimę modląc się o przetrwanie.
Chciałam zacząć od początku, udowodnić samej sobie, że trzymam los w swoich dłoniach.
Mam nadzieję, że słońce oświetli mi kolejne miesiące. Czuję nowe możliwości moim małym noskiem i na ślepo próbuję wyjść do światła. Mam przy sobie kilka osób , które są. Zawsze są , zawsze pomagają, zawsze już będą.
Chyba po raz pierwszy nie boję się mówić zawsze na zawsze.

***

W lutym przyszła do mnie wreszcie karta dawcy. Zawsze lubiłam swoje serce, dlaczego nie miało by bić dla kogoś innego?
To jedno z wielu zobowiązań jakie mam zamiar wdrożyć w swoje życie w tym roku. Nie mogę wiecznie tkwić w jednym miejscu. Czas mija więc trzeba brać z niego jak najwięcej. Tak też gromadzę siłę by nie były to tylko puste słowa.
Trzy miesiące przefrunęły mi między palcami. Trzy długie zimowe miesiące kiedy depresja nie pozwalała mi wyjść z łóżka i zalewałam się gorzkimi łzami.
Słońce je wysuszyło, staram się już nie płakać.

***

Pies. To teraz najważniejszy temat w mieszkaniu. Potrzebuję kudłatego przyjaciela, który przybiegnie do mnie z mokrym noskiem kiedy po policzku będą płynąć łzy. Który przytuli się i da ciepło jakiego wielu ludzi nie potrafi dać.
Tyle ras, z których nie mogę wybrać. Najpierw mały śmieszny kundelek, któremu chciałam dać dom... później kilka marzeń o duuużym stróżu który przeciągnie mnie przez cały trawnik na spacerze. Później rozrabiaka husky którego miałam okazję gościć w mieszkaniu. Odechciało mi się tej rasy raz na zawsze. Rozpieszczony pies - to zły pies.
Najprawdopodobniej stanie na długowłosym owczarku niemieckim. Duży kudłaty misio. Takiego mi potrzeba. I łatwy w ułożeniu co tylko jest na plus.
Tak więc czekam z niecierpliwością na moje nowe małe zwierzątko!

***

Praca. Kolejny bardzo ważny aspekt w moim życiu.
W czerwcu będę pracować przy Euro 2012 co jest jedną z moich ulubionych spraw :D Razem z moją Anią :D . Obejrzę wszystkie 5 meczy i jeszcze mi za to zapłacą. Może być lepiej? Uwielbiam moją firmę.!
Pewnie zrobię też zdjęcia. Dlaczego nie skoro będę mogła zabrać aparat.
Podpisałam wszystkie potrzebne dokumenty i wysłali je po akredytacje do UEFA. Cieszę się niezmiernie. Czekam na plakietkę i go work :D
Prócz tego mogę pracować na każdym jednym meczu na Stadionie Narodowym, choć czas raczej mi na to nie pozwoli...
Propo pracy... mam szkolenie, kolejne i jeszcze jedno i jeszcze jedno ...

***

Z przyjemniejszych spraw znów mam za sobą sesję zdjęciową. Tym razem z Martyną.
Starówkowa z gitarą czyli tak jak lubię. Aparat odmawiał mi posłuszeństwa, ale ostatecznie nie było tak źle. Piękna wczesnowiosenna pogoda która dodała mi ochoty na fotografowanie i bieganie z aparatem dokoła jak kot.
Jestem zachwycona światłem jakie teraz jest, obiektywem, który daje mi niesamowite możliwości i poumawianymi sesjami które tylko czekają na wykonanie. Będzie świetnie, wiem, że będzie. Robię to co kocham, jak inaczej może być?
Mam mnóstwo pomysłów, najbardziej poświęcam się jednak bajkowej sesji na drzewie. Ciekawe co z tego wyjdzie. Ale wymaga czasu potrzebuję do niej bardzo dużo kwiatów.
 Tak więc WIOSNO wprowadź się już na dobre, proszęęę.!




***

Rozwijam się. Ah. 
Miałam przyjemność poznać Akademię Przyszłości [projekt stowarzyszenia Wiosna ] przez który [patronat redakcji] dostałam akredytację na Półmaraton - mistrzostwa Polski. 
Udałam się więc z aparatem jako fotoreporter i starałam się poradzić sobie w tej nowej sytuacji ^^.
Mimo, że nie miałam teleobiektywu to i tak jestem zadowolona. Poznałam ciekawych ludzi, obyłam się z mediami i nauczyłam się czegoś zupełnie nowego . I jest to nowy krok do przodu, z którego jestem bardzo dumna.!
Teraz czekam na kolejne imprezy.
Miałam wreszcie okazję zwiedzić Stadion Narodowy - przed podjęciem pracy - poznałam zakamarki tego giganta. Inaczej nie mogę go nazwać bo siedząc na tych śmiesznych małych krzesełeczkach czułam się maleńka, zupełnie jak okruszek.
W każdym razie mimo, że było niemiłosiernie zimno dobrze to wspominam.


A teraz ... 
Poluję na FIOŁKI!
<3
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz