...przyszedł do mnie i obudził dotykiem jak róża delikatnym...
rozsunął zasłony i dom napełnił się słońcem...
zaprowadził mnie do kuchni i nakarmił...
posadził mnie potem i kazał rysować...myśli swoje...
tylko trudna jest abstrakcja bo wspomnienia nie były kolorowe...
nie mogę mój aniele ...nie mogę...
i odszedł na zawsze...
Zły dotyk boli przez całe życie...
aniele mój...
dlaczego Cię nie ma??
rozsunął zasłony i dom napełnił się słońcem...
zaprowadził mnie do kuchni i nakarmił...
posadził mnie potem i kazał rysować...myśli swoje...
tylko trudna jest abstrakcja bo wspomnienia nie były kolorowe...
nie mogę mój aniele ...nie mogę...
i odszedł na zawsze...
Zły dotyk boli przez całe życie...
aniele mój...
dlaczego Cię nie ma??

ładny wiersz...
OdpowiedzUsuńczy ty to przeżyłaś, czy tylko wyobraźnia podsuwa Ci takie obrazy...?
mam nadzieję że to tylko wyobraźnia.
pozdrowionka, i pisz dalej, a ja chętnie coś jeszcze poczytam :)