środa, 16 sierpnia 2006

Poezja.

...przyszedł do mnie i obudził dotykiem jak róża delikatnym...
rozsunął zasłony i dom napełnił się słońcem...
zaprowadził mnie do kuchni i nakarmił...
posadził mnie potem i kazał rysować...myśli swoje...
tylko trudna jest abstrakcja bo wspomnienia nie były kolorowe...
nie mogę mój aniele ...nie mogę...
i odszedł na zawsze...
Zły dotyk boli przez całe życie...
aniele mój...
dlaczego Cię nie ma??

1 komentarz:

  1. nataneila 2006-08-1612 marca 2011 22:33

    ładny wiersz...
    czy ty to przeżyłaś, czy tylko wyobraźnia podsuwa Ci takie obrazy...?
    mam nadzieję że to tylko wyobraźnia.
    pozdrowionka, i pisz dalej, a ja chętnie coś jeszcze poczytam :)

    OdpowiedzUsuń