środa, 16 sierpnia 2006

Obojętność.

...Powiedzcie mi... co jest bardziej okrutne...?
przecież najbardziej rani obojętność...
Dlaczego płyną łzy kiedy matka obojętnie przechodzi koło własnego dziecka?
Dlaczego one płyną skoro są niechciane...?
może jednak nie tak należy to interpretować ?: a więc zapytam inaczej: dlaczego zatem matka przechodzi obojętnie nie patrząc na łzy własnego dziecka...??
wiem, że prawda czasem boli...wiem także, że czasami spotyka się ludzi bez serca... takich żadne słowa nie zranią...
powiedzcie mi...dlaczego tak jest??
przecież Bóg ustalił, że będzie inaczej...
no chyba, że...to my psujemy harmonię tego ideału...??!!
powiedzcie...czy Wy też widzicie to w takim świetle???

 

2 komentarze:

  1. kasia21 2006-08-1612 marca 2011 22:36

    ale Boga nie ma. ! Bog to tylko wiara. ludzie postepują tak jak uwazają, jak myslą. rania specjalnie drugiego człowieka albo bez swiadomosci. kazdy człowiek jest inny i nikt niczego nie zmieni tak to poprostu jusz jest.

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm też sie tak na to patrze... to straszne kiedy matka olewa swoje dziecko przechodzi i sie nie zatrzyma nie pomoze... www.AlbusRosae.blog.interia.pl

    OdpowiedzUsuń