niedziela, 6 sierpnia 2006

Anioły.

ANIOŁY MILCZĄ...
...on stoi... odwrócony twarzą w kierunku morza...
za nim stoi anioł, ale milczy,
on wie..., że i tak nie może nic zrobić...
już za późno...jutro zniknie ostatni ślad uśmiechu...
ten Błękitny Anioł... ta błękitna dusza...
dlaczego anioły muszą być tak daleko??!!
tylko one kołyszą mnie do snu...
nie wiem czym jest wiara,... ale wiem, że anioły są ze mną... czuję je w każdym podmuchu wiatru... w każdej łzie... w każdym dotyku...
za te kilka wyszeptanych słów...dziękuję...


1 komentarz: