wtorek, 9 września 2008

Fatum.


Aić.
Niemiłe parę słów zawsze zaboli.
Mimo, że wczoraj było p e r f e k c y j n i e.
I popatrzeć tak jeszcze chwile na Ericka i Maxa.
Jakie oni mają błahe problemy.
Zazdrość jest zła.
Nigdy nikomu niczego nie zazdrościłam.
To chore.
Ale tak już jest.
Kiedy się dorasta życie zmienia się o 360 stopni.
Coś we mnie pękło.
Wiedziałam, że będę tęskniła za przeszłością.
Kiedy idę ulicą czuję pustkę.
Kiedy patrzę na ludzi również ją czuję.
Jest ze mną nawet wtedy, kiedy wśród nich przebywam.
Dlaczego nikt nie jest w stanie jej wypełnić?
Czuwa nade mną jakieś fatum.
Nic mi się nie układa od kilku dobrych lat.
Gdzieś na dnie zostało malutkie dziecko.
A w jego pamięci setki krzywd i bezmyślnie rzucanych śmiertelnych słów.

piątek, 29 sierpnia 2008

Rdza.


Stara miłość nie rdzewieje.
Tak kiedyś mi mówili. I nie wierzyłam.
Dziś się przekonałam.
I tak mnie boli.
Żyć już nie potrafię.
Logicznie myśleć mi nie pozwala.
R a c j o n a l n i e.

środa, 30 lipca 2008

Powrót.


Witam.
Wiem, że nie było mnie długo, ale wróciłam by wszystko zmienić.
Zaczęłam od wszelkich możliwych zmian w wizytówce.
:)
Więc jeśli chcecie się czegoś o mnie dowiedzieć to zapraszam :)
Poza tym mam zamiar zmienić wygląd bloga i regularnie na nim przebywać.
Chyba przyszedł czas żeby wszystko uporządkować.

czwartek, 19 czerwca 2008

Lednica.


Lednica.
07.06.08
Było cudnie. Chyba wiele zrozumiałam.
Dostalismy sektor N. Byłam tak blisko Bramy III Tysiąclecia.
Trochę irytowali mnie wojskowi i harcerstwo, ale to da się wytrzymać. Za rok to ja pojadę w mundurze i to mnie będą słuchać :)
Wszystko było takie zwykłe, normalne.
Do czasu spowiedzi.
Tam się popłakałam, bo już nie mogłam dłużej. Bo coś we mnie pękło. Coś się przełamało.
I odeszłam lekka. Jak nigdy w życiu.
To chyba prawda, że na polach lednickich jest się bliżej Boga.
Później ta cudowna msza.. ten pełen klimat..
Który naprawdę bardzo się kocha. Setki tańców i spiewów. To sto razy lepsze od pielgrzymki.
Szkoda, że trzeba czekac cały kolejny rok.
Wieczorem spaliliśmy maski...
Staliśmy się nowymi ludźmi. Innym człowiekiem. Z prawdziwym obliczem !
I wybraliśmy Chrystusa.. odnowieliśmy przysięgę.. to było uroczyste.. takie inne.
O 21.37 zaśpiewaliśmy Barkę.. a wiejący wtedy wiatr rozwiał dym i poprzewracał karimaty.
Chyba nie byliśmy sami. Wierzę.
Na nowo.
Następna Lednica już 06.06.09
Pojadę. Bo tak to sobie wymyśliłam.
Kocham. Na nowo.
Wierzę. Na nowo.
Czuję. Na nowo.
Ufam. Na nowo.

środa, 2 kwietnia 2008

Zmiany.


tak wiele się wydarzyło.
tak wiele.
nie wiem chyba od czego zacząć.
poznałam nowych ludzi. i jest obecnie dobrze.
szczęście spaceruje mostem zawieszonym nad przepaścią smutku.
jeden fałszywy ruch i runie.
w końcu i tak pewnego dnia poczuję smak porażki.
gorzkiej porażki.
tak samo jak było z tą miłością.
runęła jak deszcz.
i już nigdy w moim sercu nie wzejdzie takie słońce.
nikogo nie obdarzę takim uczuciem jakim obdarzałam właśnie jego.
cała ja
już nie znam uczuć. nie pamiętam co to kochać.
pustka.
już nic nie wywoła moich łez.
pozerskie chwile załamania.
pokaz?
możliwe.
ja nie potrafię już czuć.