I dziś wiem jedno-błogosławieństwo, na które się nie godzimy obraca się w przekleństwo
Nie oczekuję juz niczego od życia.
A ty zmuszasz mnie, bym dojrzała bogactwa i horyzonty, które przerastają moją wyobraźnię.
Teraz kiedy je zobaczyłam i przeczułam ogrom moich możliwości
Czuję się gorzej niz kiedykolwiek przedtem.
Bo wiem, że mogę zdobyć wszystko, TYLKO TEGO NIE CHCĘ...
kiedy przeczytałam te słowa, zrozumiałam że te moje marzenia i te smutki to jedynie błahostki... zwykłe młode problemiki, które potem będą śmieszyć... największym problemem jest móc wszystko i bać się własnych możliwości...
Nie oczekuję juz niczego od życia.
A ty zmuszasz mnie, bym dojrzała bogactwa i horyzonty, które przerastają moją wyobraźnię.
Teraz kiedy je zobaczyłam i przeczułam ogrom moich możliwości
Czuję się gorzej niz kiedykolwiek przedtem.
Bo wiem, że mogę zdobyć wszystko, TYLKO TEGO NIE CHCĘ...
kiedy przeczytałam te słowa, zrozumiałam że te moje marzenia i te smutki to jedynie błahostki... zwykłe młode problemiki, które potem będą śmieszyć... największym problemem jest móc wszystko i bać się własnych możliwości...
