w moim dość niezrozumiałym życiu pojawiają się powoli małe promyki szczęścia... dzisiaj dostałam list...kolejny... wprawił mnie w dziwny nastrój... przeczytałam za wiele słów jak na jeden dzień... ...znowu się wszystko rozsypie......................... najgorsze przede mną...
teraz znowu dołka łapię ... ale to nic... dzisiaj napisałam piosenkę hmm chyba już po raz setny... brakuje mi tylko muzyki... ale to już niedługo...:/
czemu życie jest takie trudne??