sobota, 1 października 2011

Przynależność.

Co się dzieje, kiedy oddajemy komuś całych siebie?
Komuś wyjątkowemu, kto potrafi zaczarować każdą chwilę i sprawić, że czas się zatrzymuje?
Miesza ból z rozkoszą i żal z bezgraniczną ufnością? 
Cały organizm nagle się przestawia:
serce zaczyna uderzać dwa razy mocniej i trzy razy szybciej, myśli krążą wokół jednego imienia, a usta wciąż je wymawiają niestrudzone.


Czy tak się kocha? Łzy naprzemiennie z wybuchami śmiechu?
Wątpliwości z pewnością, że wszystko będzie dobrze?
Taka ślepa naiwność - istny paradoks.
I już na zawsze pozostanie ta jedna niewiadoma...
Zawsze będziemy obawiać się diagnozy, że miłość nas oślepiła, że to nie jest szczęście.
Ale nie chcę się budzić. Chcę trwać w tym śnie.

Kochaj...

Przychodzi taka chwila, kiedy zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie. Każdy czyn, każdy krok kształtuje naszą przyszłość i nas samych. 
Zazwyczaj kiedy dopada nas setka obaw i strach...paniczny strach przed kolejnymi latami, podczas których - być może do końca życia - będziemy żałować , że daliśmy ponieść się chwili.
Ale czy ja będę żałować?
Człowiek został stworzony słaby, ale nikt nie odebrał nam woli walki, a ta nas umacnia.

Jedyne czego się boję, to to, że Cię straciłam.
Bo jaki jest sens żyć dalej kiedy ktoś odebrał Ci całe Twoje życie?

Byłeś moim porankiem, wieczorem, dniem i nocą.
Wschodem i zachodem słońca.
Księżycem w każdej jego postaci.
Byłeś wszystkim dla czego warto żyć.



Jaką cenę przyjdzie mi za Ciebie zapłacić?

3 komentarze:

  1. Życie jest walką kochanie, albo ja wygramy albo poddamy się i przegramy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda tylko,że taką długą i ciężką

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wierzę, że Ty ją wygrasz :*

    OdpowiedzUsuń