...stworzono mnie bym sobą była...
bym łamała wytrwałością skały najtwardsze...
bym poznała słodycz samotności w blasku księżyca
bym biegła ze stadem wilków... białych wilków...
... w cieniu dzisiejszej rzeczywistości...
...
być człowiekiem to być kimś zaniepokojonym
wobec własnego, bezwzględnego oblicza...
NIKOMU JUŻ NIE UFAM...
wychowana na świętych przykazaniach stada...
biegnę wciąż do przodu...
potykając się- lecz nie raniąc...
nikt nie może mnie już skrzywdzić...
człowiek zbyt mały jest by to uczynić...
bym łamała wytrwałością skały najtwardsze...
bym poznała słodycz samotności w blasku księżyca
bym biegła ze stadem wilków... białych wilków...
... w cieniu dzisiejszej rzeczywistości...
...
być człowiekiem to być kimś zaniepokojonym
wobec własnego, bezwzględnego oblicza...
NIKOMU JUŻ NIE UFAM...
wychowana na świętych przykazaniach stada...
biegnę wciąż do przodu...
potykając się- lecz nie raniąc...
nikt nie może mnie już skrzywdzić...
człowiek zbyt mały jest by to uczynić...

Oczywiscie ze czlowiek jest za maly - JESTESMY TYLKO MARIONETKAMI W RĘKACH BOGA!
OdpowiedzUsuńSiemka piękna :* Jak tam żyjesz masz już neta?? Jak tam sąsiad?? U mnie standard wiesz o co chodzi zreszta pisałam Ci w esie...a zapomniałam poznałam Michała (fajny jest takie ciasteczko) hehe i ogólnie słoń zaczyna mnie w*****ć a obiecał co innego....papa buzia :*:*
OdpowiedzUsuń