środa, 23 listopada 2011

Ulotne , magiczne chwile.

Znowu zawitałam do Wrocławia. Na chwilę...bo jak mam nazwać te kilkanaście godzin w pośpiechu?
Nie czułam magii miasta, a przynajmniej nie czuję jej już tak silnej. 
Tyle znaków zapytania, tyle żalu.
Pokaz. Kolejny. Czekałam na niego od maja... Jestem szczęśliwa, że mogłam w nim wziąć udział. Spełniam się. Naprawdę to lubię.

Pobudka tak wcześnie i pośpiech, byleby tylko zdążyć na pociąg. I te prawie siedem godzin podróży... 
Spotkanie z Sergiejem, krótki spacer, kawa, Jack Daniels w Spiżu. 
Spóźnienie na przygotowania i kilka godzin szykowania się na wybieg. 
I poznałam Skibę ;) Spotkałam się znów z dziewczynami :). 

I sam pokaz, mała nutka strachu, może stres i kilka chwil tylko dla mnie. 
Dla takich chwil można żyć.


Ale...to mało, wciąż za mało. Chciałabym pospacerować po Wrocławiu... Zrobić zdjęcia... powspominać... tęskno mi czasem do przeszłości..


Z tego wszystkiego najważniejsze było to, że pojechałam tam z fajnymi ludźmi : Maciek, Ania, Mariusz, Alicja..

I dziękuję Maciek, że chciałeś ze mną tam zostać, to naprawdę dużo dla mnie znaczy. :)


z braciszkiem w Spiżu na Danielsie

z Alicją , backstage

tuż przed występem

z innymi modelkami :D
wybieg i mój zaciesz ^^
  
z braciszkiem i Mariuszem
play ;D
    
wybieg
  
wybieg
  
wybieg
  
wybieg
CREDIT:
zdjęcia: Maciek Wierzchowski & Mariusz Sołtysiak

2 komentarze:

  1. Widze, że pokaz udany C:
    aaa zazdroszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Za miesiąc rusza Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu, wpadaj... wtedy dopiero czuć milion różnych klimatów :)))

    OdpowiedzUsuń