poniedziałek, 17 lipca 2006

Brutalność miłości.

.. nie piszę imieniem i nazwiskiem,
....... ale kocham Cię, przecież wiesz.


2 komentarze:

  1. Może jest jakiś cień nadziei na lepsze jutro. . . Nie załamuj się. . . :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wróciłam.... Szkoda, że cierpisz. Może kiedyś wsszystko się ułoży. Trzeba pozostawić rozwiązanie losowi.

    OdpowiedzUsuń